„Pracownicy sieciówek ich nienawidzą” – Sklepy internetowe

Adobe Post 20180908 030124

Tak wiem, że tytuł trochę ClickBajtowy, ale dzisiaj rzuciło mi się coś w oczy… szczególnie po jeden niezbyt miłej sytuacji w pewnym sklepie. Ale od początku i powoli od prywatnej wycieczki do sklepu po przemyślenia o gotującym się płazie.

Cześć 1 – Wyprawa po T-shirt

Wczoraj miałem nieodpartą pokusę zakupu T-shirtu, marki uważanej za PREMIUM (szczególnie wśród kobiet) za niecałe 150 zł.

Udałem się więc do najbliższego punktu tej marki, w galerii Wroclavia i nie mogąc znaleźć ciemnej wersji owej koszulki, odnalazłem Panią ekspedientke, a ta pokazała mi, gdzie znajduje się poszukiwany obiekt pożądania oraz zapytała o rozmiar.

Na moją odpowiedź, że „największy” otrzymałem odpowiedź, która zrozumiałem mniej więcej tak: „Do sklepu dostajemy tylko rozmiar maksymalnie L, a reszta rozmiarów jest na sklepie internetowym„, delikatnie zasugerowałem, że może jednak sprawdzi mówiąc coś w ten deseń „A w innych salonach? Inne kolory?„… ponownie otrzymałem informację, aby kierować się do sklepu internetowego.

Pomyśl o tym
Nazwy sklepu narazie nie podam – wyślę link do wpisu, marce na Facebooku, jezeli otrzymam jakaś sensowną odpowiedź być może uzupełnię wpis.

Jak sie czułem? Olany – Ta pani nawet nie chciała mi pomóc i gdybym, z powodu swoich ogromnych rozmiarów miał jakieś kompleksy, mógłbym pomyśleć, że wręcz z pogardą.

Po mojej sugestii oczekiwałem np. Sprawdzenia w systemie czy w tym lub innym salonie rozmiar „XL” jest dostępny. Nawet gdyby w innym kolorze – to przynajmniej, mógłbym przymierzyć przed zakupem w Internecie, a może jednak inny kolor by mi się spodobał?

Efekty? Wszyscy zarobili mniej. Otóż odnalazłem owy t-shirt na stronie internetowej marki, odnalazłem promocje z rabatem 15% na pierwszy zakup i darmową wysyłkę. Gdyby żadna z promocji nie była aktywna zapłaciłbym około 160 zł.

Po aktywowaniu promocji – zapłaciłem 118 zł, a do tego otrzymam ~5zl zwrotu dzięki Refunder.pl – jak podejrzewam, prowizja za polecenie to 2x kwota mojego zwrotu.

Mam jednak pewne podejrzenie – znając dziwnie, przymałe rozmiarówki marek PREMIUM, że zmuszony będę ją odesłać.

Wiem jedno – ten salon będę omijać z daleka, skoro „rozmiarów większych od L nie mamy, nie przysyłają„, ale też to, że mało profesjonalne podejście ekspedientki doprowadziło do niekorzystnego finansowo (w tym przypadku) efektu rev-ROPO (Reverse ROPO) dla marki.

Zastanawiam się jednak czy jest to polityka samej marki, czy poprostu sklepu, który tych rozmiarów nie zamawia.

Ostatecznie – nie każdy będzie zdeterminowany do zakupu jak ja – znam wiele osób, które nigdy nie kupiły żadnego elementu garderoby przez Internet i nie zamierzają – dlatego tak mało profesjonalne podejście do mojej osoby, jako klienta, delikatnie mówiąc mnie zdziwiło.

Cześć 2 – Gotująca się żaba

Ta część będzie bardziej adekwatna do tytułu.

Od jakiegoś czasu obserwuje jak z delikatnych sugestii o możliwości zakupu online (pomijając salon franczyzowy), marki coraz bardziej promują w nich dużo bardziej dla nich opłacalne kanały Online.

Wiele sieciowek korzysta z technologii Beaconów i Marketing Automation wykrywają klienta, który oglądał daną sekcję (lub nawet konkretne produkty) i wysyłają maila/push z podziękowaniem za wizytę w sklepie i linkiem do zakupu przez Internet.

Coraz więcej powierzchni w sklepach zajmują materiały promujące – korzystniejsze dla marki – sklepy internetowe np. w niektórych sklepach w przymierzalniach są naklejki w stylu „Nie znalazłeś wzoru lub rozmiaru – sprawdź na XYZ.pl„, a w jeszcze innych 1/3 zewnętrznej wystawy to pudełka i inne elementy mówiące „Wejdź do nas na stronę, taniej i większy wybór„.

Dlaczego pracownicy tych miejsc tak nie lubią tych sklepów?

Mniejszy obrót na sklepie = mniejsze premie czy prawdopodobieństwo, że nie zostanie wykonana „norma” czy inny plan sprzedaży. A dodatkowo – ogólnie gorszy obrót sklepu.

Oznacza to ni mniej, ni więcej jak to, że pracownicy zarabiają mniej, podczas gdy zdają sobie sprawę, że mogli by więcej.

Dlatego w większości sklepów jakie znam – doradcy klienta robią wszystko, aby pieniądze zostawić u nich, a nie bezpośrednio w sklepie online marki.

Podobne techniki powoli zaczęło wprowadzać T-mobile za mojej kadencji – promując oferty, które dostępne były tylko na stronie i były bardzo intensywnie promowane, a my mogliśmy ich tylko na strony internetowe odsyłać.

Wtedy też porównując całokształt kierowania klientów na strony operatora, a nie do punktów – przypomniałem sobie o „Zasadzie gotującej się żeby” – Kiedy wrzucisz żabę do wrzątku to wyskoczy, ale kiedy włożysz ją do zimnej wody i powoli zaczniesz podgrzewać, poprostu się ugotuje.

Z roku na rok widzę, że potrawę z płaza, przyrządza wiele innych firm – czasem więcej płacąc, niż by to miało miejsce przy bezpośrednim zakupie np. Gdy klient wejdzie na sklep przez link affiliacyjny.

Taka polityka zmniejsza dochody punktów stacjonarnych, które w większości przypadków są poprostu franczyzą i wiele osób takie działania odbiera jako zabieranie im kawałka tortu, na który razem przecież kupują składniki, a zamiast dostać równy kawałek – otrzymują tylko jakąś mniejszą jego część.

Oceń ten artykuł jako pierwszy

Na stronie mogą znajdować się linki polecające (affiliacyjne), które pozwalają utrzymać bloga. Zakup z mojego polecenia nie generuje dla Ciebie dodatkowych kosztów, a ja otrzymam prowizje od kwoty zapłaconej.

Jeden komentarz dla "„Pracownicy sieciówek ich nienawidzą” – Sklepy internetowe"

  1. Avatar autora komentarza Janusz Kamiński
    Janusz Kamiński

    Też lubię e-zakupy, ponieważ można dostać refund za pomocą różnych serwisów. :)

Przyłącz się do dyskusji

[elementor-element k="db47d93de8cdcb51dcf9573fc222d92b" data="eyJpZCI6ImVmYjQ5ZGMiLCJlbFR5cGUiOiJ3aWRnZXQiLCJzZXR0aW5ncyI6eyJibG9nX25hbWUiOiIiLCJibG9nX2Rlc2NyaXB0aW9uIjoiIiwiX2VsZW1lbnRfd2lkdGgiOiJhdXRvIiwidGl0bGUiOiJhc2QiLCJfZWxlbWVudF92ZXJ0aWNhbF9hbGlnbiI6ImNlbnRlciIsIndpZHRoIjp7InVuaXQiOiJweCIsInNpemUiOjI5OSwic2l6ZXMiOltdfSwiaGVpZ2h0Ijp7InVuaXQiOiJweCIsInNpemUiOjcxLCJzaXplcyI6W119LCJhbGlnbiI6ImNlbnRlciIsIm9iamVjdF9maXQiOiJjb250YWluIiwid2lkdGhfbW9iaWxlIjp7InVuaXQiOiJweCIsInNpemUiOjE2MCwic2l6ZXMiOltdfSwiaGVpZ2h0X21vYmlsZSI6eyJ1bml0IjoicHgiLCJzaXplIjozNSwic2l6ZXMiOltdfSwiYWxpZ25fbW9iaWxlIjoibGVmdCIsInJleV9pbmxpbmVfaG9yaXpvbnRhbF9hbGlnbl9tb2JpbGUiOiJsZWZ0IiwiY3VzdG9tIjoieWVzIiwibG9nbyI6eyJ1cmwiOiJodHRwczpcL1wvamF3b3Jvd2kuY3pcL3dwLWNvbnRlbnRcL3VwbG9hZHNcLzIwMTdcLzEwXC9sb2dvLTI5OS10cmFuc3BhcmVudC0yMi0xLnBuZyIsImlkIjo4MDk0LCJzaXplIjoiIiwiYWx0IjoiSmFrdWIgSmF3b3Jvd2ljeiBcdTIwMTMgUHJvZ3JhbWlzdGEgV29yZFByZXNzIGkgTWFya2V0aW5nIGludGVybmV0b3d5Iiwic291cmNlIjoibGlicmFyeSJ9fSwiZWxlbWVudHMiOltdLCJ3aWRnZXRUeXBlIjoicmV5Y29yZS1oZWFkZXItbG9nbyJ9"][elementor-element k="db47d93de8cdcb51dcf9573fc222d92b" data="eyJpZCI6ImE3NmE1YjkiLCJlbFR5cGUiOiJ3aWRnZXQiLCJzZXR0aW5ncyI6eyJfbWFyZ2luIjp7InVuaXQiOiJweCIsInRvcCI6IjAiLCJyaWdodCI6IjAiLCJib3R0b20iOiIwIiwibGVmdCI6IjQwIiwiaXNMaW5rZWQiOmZhbHNlfSwiX2VsZW1lbnRfd2lkdGgiOiJhdXRvIiwiX2VsZW1lbnRfdmVydGljYWxfYWxpZ24iOiJjZW50ZXIiLCJyZXlfaW5saW5lX2hvcml6b250YWxfYWxpZ24iOiJsZWZ0IiwiYnJlYWtwb2ludCI6IiIsInR5cG9ncmFwaHlfZm9udF9mYW1pbHkiOiJFeG8gMiIsInR5cG9ncmFwaHlfZm9udF93ZWlnaHQiOiIzMDAiLCJyZXlfaW5saW5lX2hvcml6b250YWxfYWxpZ25fdGFibGV0IjoibGVmdCIsInJleV9pbmxpbmVfaG9yaXpvbnRhbF9hbGlnbl9tb2JpbGUiOiJyaWdodCIsImN1c3RvbSI6InllcyIsInNvY2lhbF9pY29uX2xpc3QiOltdLCJzb2NpYWxfdGV4dCI6IkZPTExPVyBVUyIsInN0eWxlIjoidWxyIC0tdGhpbm5lciIsIm1vYmlsZV9wYW5lbF9kaXNhYmxlX2Zvb3RlciI6InllcyIsIm1vYmlsZV9wYW5lbF9kaXNhYmxlX21lZ2FfZ3MiOiItLWRpc2FibGUtbWVnYS1ncyIsInR5cG9ncmFwaHlfdHlwb2dyYXBoeSI6ImN1c3RvbSIsInR5cG9ncmFwaHlfZm9udF9zaXplIjp7InVuaXQiOiJweCIsInNpemUiOjE4LCJzaXplcyI6W119LCJ0eXBvZ3JhcGh5X2xpbmVfaGVpZ2h0Ijp7InVuaXQiOiJweCIsInNpemUiOjI1LjIsInNpemVzIjpbXX0sInR5cG9ncmFwaHlfd29yZF9zcGFjaW5nIjp7InVuaXQiOiJlbSIsInNpemUiOiIiLCJzaXplcyI6W119LCJ0eXBvZ3JhcGh5X3N1Yl90eXBvZ3JhcGh5IjoiY3VzdG9tIiwidHlwb2dyYXBoeV9zdWJfZm9udF9zaXplIjp7InVuaXQiOiJweCIsInNpemUiOjE4LCJzaXplcyI6W119LCJ0eXBvZ3JhcGh5X3N1Yl9mb250X3dlaWdodCI6IjMwMCIsInR5cG9ncmFwaHlfc3ViX2xpbmVfaGVpZ2h0Ijp7InVuaXQiOiJweCIsInNpemUiOjI1LjIsInNpemVzIjpbXX0sIm5hdl9pbmRpY2F0b3IiOiJhcnJvdzIiLCJfX2dsb2JhbHNfXyI6eyJ0eXBvZ3JhcGh5X3R5cG9ncmFwaHkiOiIiLCJiZ19jb2xvcl9zdWJtZW51cyI6Imdsb2JhbHNcL2NvbG9ycz9pZD0zZGE3YWUyIn0sIl9tYXJnaW5fbW9iaWxlIjp7InVuaXQiOiJweCIsInRvcCI6IjAiLCJyaWdodCI6IjAiLCJib3R0b20iOiIwIiwibGVmdCI6IjIwIiwiaXNMaW5rZWQiOmZhbHNlfX0sImVsZW1lbnRzIjpbXSwid2lkZ2V0VHlwZSI6InJleWNvcmUtaGVhZGVyLW5hdmlnYXRpb24ifQ=="]