Zmiany w usługach Google – Reklamy na YouTube i grafika

Kilka dni temu ogłoszono zmiany w Google grafika – zmiana polega na usunięciu przycisku „Zobacz obraz” w trosce o prawa autorskie i majątkowe właścicieli obrazów.

Aktualnie możliwe jest tylko zapisanie w „schowku” zdjęcia oraz przejście na stronę z danym obrazem lub udostępnienie.

Dodatkowo została wyłączona funkcja „wyszukiwania obrazem”… wiem, że wiele osób używało jej, aby znaleźć zdjęcia stockowe bez znaków wodnych, ale miała też wiele innych zastosowań – znam osoby które dzięki niej weryfikowali czy np. aplikant o pracę wysłał swoje zdjęcie lub udostępnia na Social media zdjęcia ze swoich przygód czy tylko „kreuje wizerunek”, ale też pomagała w rozpoznawaniu przedmiotów – ich nazw, a czasem konkretnych marek czy sklepów.

Ponadto potwierdza się to co pisałem wcześniej – aby pozycjonowanie strony nie było prostolinijne, a ruch z obrazów też jest ważny – aktualnie ruch z wyszukiwarki obrazów na stronach osób, które myślały podobnie będzie zdecydowanie większy.

Zmiany w reklamach YouTube

Na YouTube pojawiła się opcja oceny filmu – podobnie jak w standardowych treściach możliwe jest ocenianie filmu łapkami w dół i górę.

Mam nadzieję, że dzięki temu w jakiś sposób będzie można zredukować ilość irytujacych powtór – chodź z drugiej strony nie pomagało zaznaczanie, że reklama się powtarza lub jest nie na temat, a więc nie wiem czy łapki to poprostu nie jest zwykły ukłon w stronę reklamodawców, aby zwiększyć zasięgi reklamowanych filmów również zasięgiem organicznych.

Druga opcja jest bardzo prawdopodobna – trwa „AdPocalipsa” czyli zmniejszenie ilości reklam i mniej pieniędzy dla twórców, a dla reklamodawców coraz wyższe koszty reklam, które już nie kosztują 0.04/wyświetlenie 30s jak było jeszcze we wrześniu.

To jest więc najprawdopodobniej ukłon dla reklamodawców, którzy widzą wyższe koszty kampanii, a więc możliwe, że dopalenie ich organicznym ruchem będzie dla nich dobrą rekompensatą.

Oceń ten artykuł jako pierwszy

Na stronie mogą znajdować się linki polecające (affiliacyjne), które pozwalają utrzymać bloga. Zakup z mojego polecenia nie generuje dla Ciebie dodatkowych kosztów, a ja otrzymam prowizje od kwoty zapłaconej.

Przyłącz się do dyskusji