Strona internetowa bez hostingu i za darmo. Cloudflare Pages w praktyce

Cloudflare Pages Darmowy Hosting Serwer Na Strone Internetowa

Za prostą stroną – wizytówką firmy, landingiem produktu, stroną książki – najczęściej stoi ten sam zestaw: hosting współdzielony na rok z góry, panel z FTP-em, skrzynka pocztowa, do której nikt się nie loguje i certyfikat SSL, o który trzeba się upomnieć. Rachunek rzędu dwustu–trzystu złotych rocznie za to, aby jeden plik index.html leżał na cudzym serwerze nieruszony przez lata.

Jeśli strona nie ma bazy danych i nie liczy niczego po stronie serwera, cała ta konstrukcja jest zbędna. Wystarczy Cloudflare Pages – i to w planie, który kosztuje okrągłe zero.

To też idealne rozwiązanie dla osoby, która ma bardzo prosty problem do rozwiązania:

„Mam już stronę zrobioną przez AI / znajomego / generator stron internetowych / pliki HTML i teraz potrzebuję ją gdzieś wrzucić”

Sam na to rozwiązanie wpadłem trochę przypadkiem. Znajomy, który prowadzi w domu kultury klub dla posiadaczy kotów syberyjskich, chciał mieć stronę internetową. Nie potrzebował sklepu, WordPressa, panelu klienta ani żadnych skomplikowanych funkcji, a jego budżet to wino dla mnie i ładny uśmiech 😄 Potrzebował po prostu kilku stron z informacjami o klubie, zdjęciami kotów, terminami spotkań i kontaktem. I gdy stronę zrobilem pojawiło się pytanie:

Gdzie to wrzucić, aby działało i żeby nie trzeba było za to płacić co miesiąc?

No i właśnie tutaj Cloudflare Pages okazało się rozwiązaniem problemu.

Czym jest Cloudflare Pages?

Wrzucasz pliki: HTML, CSS, JavaScript, obrazki, czcionki. Cloudflare rozsyła je po swojej sieci serwerów na całym świecie i serwuje odwiedzającym z najbliższego punktu. Dostajesz przy tym HTTPS, ochronę przed atakami DDoS i nielimitowany transfer.

Nie ma serwera, którym trzeba się opiekować, wtyczek do łatania ani kopii zapasowych do pilnowania, bo kopią zapasową jest folder na Twoim dysku. Nie ma też czegoś takiego jak „strona padła, bo skończył się transfer”.

Trzy rzeczy, których nie potrzebujesz

Hostingu. To oczywiste, ale warto nazwać wprost: nie kupujesz miejsca na serwerze, nie konfigurujesz FTP, nie klikasz w cPanelu. Publikacja to przeciągnięcie folderu na stronę w przeglądarce.

Domeny. Każdy projekt dostaje własny adres w postaci nazwa-projektu.pages.dev od razu z certyfikatem. Możesz na nim pracować tygodniami, pokazać klientowi gotową stronę, zebrać uwagi, a domenę kupić dopiero wtedy, gdy strona jest gotowa do startu. Podpięcie jej później nie wymaga przenoszenia niczego, a trzech kliknięć. Nawet zakup domeny w CloudFlare (lub jej przeniesienie od innego dostawcy) też jest bajecznie prosty.

Poczty. Strona statyczna sama z siebie nie wysyła maili, więc hosting poczty jest jej niepotrzebny. Do konta na Cloudflare potrzebujesz oczywiście jakiegoś adresu e-mail, ale ten, którego używasz na co dzień, w zupełności wystarczy. A jeśli później zechcesz mieć [email protected], Cloudflare ma darmowe przekierowanie poczty (Email Routing), które przerzuca wiadomości na Gmaila – wymaga tylko, żeby domena była obsługiwana przez Cloudflare.

Co mieści się w darmowym planie?

Limity, które warto znać, zanim zaczniesz:

CoIle w planie darmowym
Transfer i liczba żądań do plików statycznychbez limitu
Publikacje (buildy)500 miesięcznie, każdy do 20 minut
Pliki w jednym projekcie20 000
Maksymalny rozmiar pojedynczego pliku25 MiB
Własne domeny w jednym projekcie100
Wersje podglądowe (preview)bez limitu
Przekierowania w pliku _redirects2000 stałych + 100 dynamicznych
Reguły nagłówków w pliku _headers100

Dla strony firmowej albo landing page te liczby są nie do wyczerpania. Pięćset publikacji miesięcznie to szesnaście dziennie. Więcej, niż wprowadzisz poprawek nawet w tygodniu przed premierą.

Jedyny limit, który realnie potrafi zaboleć, dotyczy funkcji dynamicznych (Pages Functions). Rozliczają się one na zasadach Cloudflare Workers, czyli 100 000 żądań dziennie i 10 ms czasu procesora na żądanie w planie darmowym. Dopóki strona jest statyczna, ten limit Cię nie dotyczy.

Przykład z życia: dlatwojegodobra.pl

Strona thrillera „Dla Twojego Dobra” to dobry przykład, bo z pozoru wygląda na coś, co wymaga zaplecza. Jest okładka, są trzy formaty do wyboru, jest zapis na listę mailingową, jest zwiastun, jest wyskakujące okno z ostrzeżeniem o treści i ukryta sekcja z podpowiedzią dla czytelników.

Początkowo wykupiłem do tego osobny serwer za 50 zł rocznie. Wydawało mi się to całkiem rozsądne, dopóki nie odkryłem, że można taniej. Za darmo. 😄

A teraz spis tego, co z tej listy naprawdę potrzebuje serwera:

  • Sprzedaż wydania drukowanego – dzieje się na Amazonie. Strona ma tylko odnośnik.
  • Audiobook – odtwarza się w zewnętrznym serwisiex – ponownie odnośnik.
  • Zapis na listę i wysyłka darmowego rozdziału – obsługuje to system mailingowy (GetResponse). Formularz wysyła dane pod jego adres, nie pod adres strony.
  • Okno z ostrzeżeniem, ukryta podpowiedź, animacje – to JavaScript wykonujący się w przeglądarce odwiedzającego.

Zostaje HTML, arkusz stylów, skrypt i kilka obrazków. Serwer ma je tylko szybko oddać. Dokładnie to robi Cloudflare Pages i robi to lepiej niż hosting współdzielony za 300 zł, bo pliki leżą w setkach lokalizacji, a nie na jednej maszynie pod Warszawą.

Ma to jeszcze jedną konsekwencję, o której łatwo zapomnieć przy planowaniu kampanii. Kiedy strona książki trafi na Facebooka albo do newslettera z kilkudziesięcioma tysiącami odbiorców, ruch wzrośnie stukrotnie w kwadrans. Na współdzielonym hostingu to moment, w którym strona zaczyna się zawieszać albo dostaje limit. Tutaj rachunek pozostaje ten sam: zero.

Na dynamiczne treści na stronie też jest prosty sposób, ale to już temat na osobny artykuł.

Jak to zrobić? trzy kroki

1. Załóż konto na Cloudflare. Adres e-mail i hasło. Karta płatnicza nie jest potrzebna – plan darmowy nie jest okresem próbnym, tylko standardowym planem, na którym jest uruchomionych pewnie 80% kont.

2. Opublikuj pliki. W panelu wybierasz Workers & Pages, tworzysz nowy projekt typu Pages i masz dwie drogi:

  • Przeciągnij i upuść – wskazujesz folder ze stroną (musi być w nim index.html) i po kilkudziesięciu sekundach strona działa pod adresem nazwa.pages.dev. Zero konfiguracji, zero narzędzi do instalowania.
  • Podłączenie repozytorium Git – łączysz projekt z GitHubem albo GitLabem i od tej pory każdy push na główną gałąź publikuje nową wersję sam. Każda gałąź poboczna dostaje własny adres podglądowy, więc poprawki można obejrzeć na żywo, zanim trafią do klienta.

3. Podepnij domenę, jeśli ją masz. W zakładce Custom domains wpisujesz adres i dodajesz wskazany rekord CNAME u swojego rejestratora. Jeśli domena jest już obsługiwana przez Cloudflare, sprowadza się to do jednego kliknięcia, a certyfikat SSL wystawia się sam.

Warto od razu poznać dwa pliki, które kładzie się obok index.html. _redirects obsługuje przekierowania – niezbędne, jeśli przenosisz istniejącą stronę i nie chcesz stracić pozycji w wyszukiwarce. _headers pozwala ustawić nagłówki bezpieczeństwa i sterować pamięcią podręczną. Jedno i drugie to zwykły plik tekstowy, po jednej regule w wierszu.

Kiedy Pages nie zadziała?

Uczciwie: to nie jest rozwiązanie na wszystko.

  • WordPress, PrestaShop, Joomla i wszystko, co działa na PHP i bazie danych. Pages nie uruchamia kodu po stronie serwera w tradycyjnym sensie. Można wyeksportować WordPressa do statycznego HTML-a i wtedy owszem, ale samego WordPressa tu nie postawisz.
  • Sklep z koszykiem, logowaniem, panelem klienta. Potrzebujesz zaplecza – albo w postaci funkcji Cloudflare (i wtedy wchodzą limity Workers), albo zewnętrznego systemu.
  • Duże pliki i wideo. Pojedynczy plik nie może przekroczyć 25 MiB, a sieć Cloudflare nie jest przeznaczona do serwowania filmów z darmowego planu. Do tego są osobne produkty: R2 i Stream.
  • Formularz kontaktowy wysyłający maila. Sam z siebie nie zadziała. Rozwiązania są dwa: zewnętrzna usługa do formularzy albo formularz systemu mailingowego, z którego i tak korzystasz.

Pages czy Workers? Stan na 2026 rok

Jedna rzecz, o której warto wiedzieć. Cloudflare od pewnego czasu przenosi ciężar z Pages na Workers, które również potrafią serwować pliki statyczne i to Workers są dziś oficjalnie polecane przy zakładaniu nowych projektów, a nowe funkcje platformy trafiają najpierw tam.

Pages jednak nadal działa, jest wspierane i nie ogłoszono żadnego terminu przymusowej migracji. Dla zwykłej strony statycznej wciąż jest wygodniejszym wyborem, bo pozwala opublikować stronę bez instalowania czegokolwiek na własnym komputerze. Ma też przewagę, która przy stronach firmowych bywa istotna: obsługuje domeny spoza Cloudflare, czego Workers nie potrafią. Jeśli więc klient trzyma domenę u swojego rejestratora i nie chce nic przenosić Pages załatwia sprawę.

Rachunek na koniec

Klasyczny zestaw pod prostą stronę: hosting współdzielony, domena, skrzynka pocztowa, czasem dopłata za certyfikat. Realnie kilkaset złotych rocznie i kilka godzin rocznie na czynności, które nie tworzą żadnej wartości – aktualizacje, odnowienia, przypomnienia o płatności.

Zestaw drugi: Cloudflare Pages za zero i opcjonalnie domena (np. .com za 60zł rocznie), jeśli akurat jest potrzebna. Do tego szybsze ładowanie, odporność na skoki ruchu i publikacja nowej wersji strony w trzydzieści sekund.

Jeśli masz w szufladzie stronę, która od dwóch lat wygląda tak samo i kosztuje Cię co roku odnowienie hostingu, przeniesienie jej to praca na jedno popołudnie lub wysłanie zapytania. A pierwszą wersję możesz postawić już teraz, na adresie pages.dev, zanim zdecydujesz, czy w ogóle chcesz za cokolwiek płacić.

Na stronie mogą znajdować się linki polecające (affiliacyjne), które pozwalają utrzymać bloga. Zakup z mojego polecenia nie generuje dla Ciebie dodatkowych kosztów, a ja otrzymam prowizje od kwoty zapłaconej.

Przyłącz się do dyskusji