# Disqus &#8211; dlaczego nie&nbsp;korzystam i&nbsp;Ty&nbsp;też nie&nbsp;powinieneś

Nie dalej jak kilka dni temu zacząłem pisać artykuł, dlaczego nie korzystam z Disqus i nie polecam go przy jakimkolwiek projekcie.

Dzisiaj jednak musiałem cały skasować i zacząć od nowiny dnia:

> 
**Disqus został przejęty przez Agencję Marketingową Zeta Global za 90 milionów dolarów (nie podano większej ilości szczegółów). **

W zasadzie nic ma się nie zmienić, mają dodać nowe funkcjonalności ułatwiające moderację, jednak w komunikatach, które pojawiły się w zachodnich mediach można wyczytać, że **mają pomóc zająć się monetyzacją platformy**.

## **Dlaczego nie polecam Disqus?**

### **Brak niezależności**

Osoby, które czytają mnie w miarę regularnie – widzą, że jedna z moich zasad mówi o uniezależnianiu się i korzystaniu z maksymalnej ilości narzędzi nad którymi mam kontrolę.

Pliki trzymam na osobnym serwerze z OwnCloud, edytor dokumentów również zainstalowany jest na tym serwerze jak i inne narzędzia, za które wolałem zapłacić jednorazowo + wsparcie/poprawki/zmiany i móc je kontrolować oraz użytkować bez ograniczeń, a nawet mój system zleceń i mierzenia czasu pracy jest rozwiązaniem zakupionym i przerobionym pod moje potrzeby.

**Disqus jest rozwiązaniem zewnętrznym**, zarabia na danych użytkowników i niedługo na wyświetlanych reklamach w ramach blogów na których jest zainstalowany. Oczywiście nie mówię, że to źle – w zamian daje nam naprawdę potężne narzędzie, które pozwala zaoszczędzić nam czasu na moderacji spamu, ułatwia dyskusję (od strony użytkownika) etc.

Zobacz Również:
[Disqus Control – Ładuj go tylko tam, gdzie to konieczne (WordPress)](https://jaworowi.cz/disqus-control-laduj-go-tylko-tam-gdzie-to-konieczne-wordpress-3946.php)

**Krótszy „długi ogon” **– być może brzmi to jak masło maślane, ale komentarze Disqusa wyświetlają się w ramce, a to z kolei nie pozwala wyszukiwarce na indeksowanie treści komentarzy, które często są merytoryczne i potrafią skutecznie uzupełniać artykuł i być dodatkowymi słowami kluczowymi w długim ogonie.

**Mniej odsłon** – Jeżeli ktoś odpowie na komentarz z Disqus nie jest kierowany na stronę, ale na panel użytkownika Disqusa i tam też może dodać swoją odpowiedź. W przypadku blogów odsłony i możliwe przekliki do innych artykułów czy reklamy to główne źródło dochodu – Disqus poniekąd zaniża dochody ze strony.

**Może przestać działać** i co wtedy? W przypadku małych blogów to nie będzie wielka tragedia, ale co w przypadku dużych portali? Kilka minut przerwy czy padu serwera to może być zabójstwo dla artykułu (mniejsze zaangażowanie, mniej udostępnień etc.), a to przełoży się na zyski z reklam i statystyki.

**Włamania i wycieki**, mogą zdarzyć się wszędzie, a znając życie większość użytkowników ma te same hasła na blogach jak i do panelu admina. Oczywiście jest też scenariusz, który już nie raz był wałkowany w adserverach – co gdyby ktoś dodał złośliwy kod do ich skryptu? Miliony zainfekowanych komputerów na całym świecie.

**Skomplikowany (dla początkujących)** – z mojej perspektywy obsługa, komentowanie i administracja jest banalnie prosta, ale już nie raz kiedy musiałem zastosować Disqusa lub IntenseDebate musiałem pokazywać administratorowi wszystko – jak komentować, jak zarządzać.

Jak wspominałem – nie umniejszam tego, że Disqus to wspaniałe narzędzie, jednak wg mnie w obecnej sytuacji i mając na uwadze, że za chwilę będą chcieli się monetyzować, może się okazać, że należy z niego rezygnować, a 10 miesięcy temu na niektórych serwisach pojawiły się reklamy testowe – kompletnie nie dopasowane do tematu, duże i niedopasowane do niczego… oby nie szli tą drogą. [Tutaj znajdziesz przykład tekstowej reklamy](https://twitter.com/weaverryan/status/859131048592105477/photo/1), jednak były też reklamy graficzne w dwóch kolumnach, niestety nie udało mi się znaleźć zrzutu.
